Ten dziennik rowerowy prowadzi sargath z miasta Szczecin.
Mam nakręcone 27671.67 kilometrów w tym 3202.19 w terenie.
Śmigam z prędkością średnią 22.46 km/h i tyle wystarczy. Jeżdżę od dziecka, mój pierwszy rower to "czterokołowiec" Smyk. W pierszym dniu nauki złamało się kółko wspierające i okazało się że drugie nie jest potrzebne. Potem były inne i trafiła się dłuuuga przerwa,aż do momentu, kiedy zrozumiałem że poświęcenie dla własnej pasji i podążanie za ideą jest ważniejsze niż dla kogoś kto nie jest go wart. Pasja ukazuje jakie decyzje podejmujemy i w jakim kierunku zmierzamy ..., a Bikestats'a odkryłem w wakacje '10 :) .
sargath | 20:22 wtorek, 27 grudnia 2011 | linkuja no, przyzwyczajenie z szosy :))
szkoda sprzętu na taki teren :D
maccacus | 13:37 piątek, 23 grudnia 2011 | linkujWidzę, że coraz częściej jeździsz bez plecaka, czyżby przyzwyczajenie z szosy? ;) Kurcze fajne te błocka i górki, pojeździłbym sobie... Ciekawe jakie najgrubsze gumy wejdą do mojej szoski, może by się dało zrobić pseudo-przełaja po kosztach hahaha